wciąż w drodze
Blog > Komentarze do wpisu

Grande Valse Brillante


Ty - wódkę za wódką w bufecie...
Oczami po sali drewnianej -
I serce ci wali.
                                                       
(Czy pamiętasz?)

orkiestra
powoli
opada
przycicha
powiada,
że zaraz

(Czy pamiętasz, jak ze mną...?)

już znalazł
twój wzrok moje oczy,
już idziesz -
po drodze
zamroczy -
już zaraz
za chwilę...

(Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś?...)

podchodzisz
na palcach
i zaraz
nad głową
grzmotnęło do walca
porywa - na życie i śmierć - do tańca
Grande Valse Brillante

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca,
Panną, madonną, legendą tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona ci wpadł?
Wylękniony bluźnierca,
Dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i mgle...
I tych dwoje nad dwiema,
Co też są, lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte
Wnet zakryte, i w dół,
Jakby tam właśnie były
I błękitem pieściły,
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.

Gdy przez sufit przetaczasz -
Nosem gwiazdy zahaczasz,
Gdy po ziemi młynkujesz,
To udajesz siłacza.
Wątłe mięśnie naprężasz,
Pierś cherlawą wytężasz,
Będę miała atletę
I huzara za męża.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca...

A tu noga ugrzęzła,
Drzazga w bucie uwięzła,
Bo ma dziurę w podeszwie
Mój pretendent na męża.
Ale szarpnie się wyrwie -
I już wolny, odeszło,
I walcuje, szurając
Odwiniętą podeszwą.

Czy pamiętasz, jak ze mną tańczyłeś walca...

/Julian Tuwim/

Mało kto pamięta, że Zygmunt Konieczny skomponował muzykę do tego wiersza (fragmentu Kwiatów Polskich) z myslą o Mieczysławie Święcickim, który miał ten utwór wykonywać. Ale - w Piwnicy pod Baranami pojawiła się wówczas studentka Szkoły Teatralnej Ewa Demarczyk i to dla niej przerobiono tekst wiersza na wersję "kobiecą".
Z powodu zmiany wykonawcy i zmian w tekście Konieczny stanął przed sądem koleżenskim ZAIKSu. Tekst zmieniał jednak nie on, a Joanna Olczak-Ronikier, która namówiła Demarczyk na zabranie walca na festiwal w Sopocie, gdzie jej interpretacja zdobyła 2-gą nagrodę. Piosenka śpiewana z pasją, z uczuciem, nieco mroczna, ponadczasowa.
Gdy czytam słowa tego wiersza, słyszę i widzę fantastyczne wykonanie Ewy Demarczyk...


sobota, 06 stycznia 2007, goldenbrown
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/01/06 22:15:20
Ewa Demarczyk jest niepodrabialna w tym (choc nie tylko) utworze.
-
2007/01/06 23:24:59
fenomen Ewy Demarczyk polega tez na tym, ze znaja ja wszyscy, choc praktycznie prawie wcale sie jej nie widzi:))
-
2007/01/07 14:01:49
Ona jest Legendą za życia! A to naprawdę nieczęste. Trzeba mieć to "coś", co wyróżnia, nie tylko przecież sam wygląd i głos zadziałał, że jest rozpoznawalna. Ale właśnie pasja, którą wkładała w wykonanie piosenki, śpiewała całą sobą, niezwykle ekspresyjnie, każdym nerwem, dosłownie żyła słowami utworu.

Pozdrawiam niedzielnie:))
-
2007/01/07 14:55:31
tego wykonania nie da się zapomnieć.
Zawsze mam przy tym ciarki na grzbiecie...
-
Gość: , ip100-132-171-89.zetosa.krakow.pl
2007/05/06 04:00:07
Fakt, mało kto pamięta, ale to Joanna Olczak-Ronikier była główną przeciwniczką przerobienia tekstu na kobiecy w "Walcu".
Uważała, że Ewie nie wolno naruszać poezji Baczyńskiego zmieniając osobę...
-
2007/05/06 06:12:08
W źródłach, które opisywały historię powstania tego utworu nic nie wspomniano o tym, ze Joanna Olczak-Ronikier była głównym przeciwnikiem zmian w tekście Tuwima, jednak dochodzę do wniosku, że nie mam oglądu całości tej kwestii - mogło być również tak, jak piszesz, Gościu. Dziękuję za komentarz!
-
Gość: no tak, 90-156-16-113.as.kn.pl
2010/06/18 09:51:35
Żeby to był jeszcze Baczyński...to Tuwim, nie Baczyński!
-
2010/06/18 21:49:08
Witaj, oczywiście, że Tuwim!
Pozdrawiam i dziękuję za dopisek:)
-
Gość: gość, 31.63.65.10*
2011/03/14 08:23:56
Aż trudno uwierzyć, że 99% ludzi nie rozumie zupełnie tekstu, który, w przeciwieństwie do Tuwimowskiego oryginału, jest satyrą. Niestety, ludzie lubiący muzykę Ewy Demarczyk wszędzie doszukują się "mroków" i ponadczasowości, zamiast uważnie posłuchać.
A teraz wyjaśnienie dla mniej pojętnych:
Na jakiejś potańcówce mocno podpity, zataczający się jegomość zbiera się na odwagę i podrywa pannę wątpliwej sławy ("legenda" tych potańcówek). On jest makabrycznie głupia i zaproszenie do tańca wystarcza, żeby juz myślała, że on chce się z nią ożenić. Facet jej się nawet podoba, bo jak się nadmie to może ujść za atletę, a nawet za huzara. On zaś ciągle ją ugniata i zapuszcza jej żurawia w dekolt. Po drodze dochodzi do wypadku, noga grzęźnie w dziurze, ale podpity cwaniaczek daje radę wyszarpnąć nogę. Odrywa mu się przy tym podeszwa, ale tancerz, jak gdyby nigdy nic, tańcuje dalej z "odwiniętą podeszwą".
Tekst jest wspaniały i bardzo "tuwimowski".
-
2011/03/14 11:24:05
Gościu, dziękuję za właściwe zinterpretowanie utworu. Jak widać, jest to diametralnie różna wersja od tej powszechnie uznanej. Jeśliby Twoja wersja była ta jedynie słuszna to i tak nie zmienia to faktu, że Grande Valse jest perełką i jest utworem ponadczasowym.
A poza tym - kto słuchając Demarczyk zastanawia się tylko nad tekstem? Mogłaby tylko nucić piosenkę i też byłoby to piękne:)
-
Gość: stan, hgf130.internetdsl.tpnet.pl
2011/04/01 09:35:16
Na ostanim przeglądzie piosenki aktorskiej (marzec 2011) zaśpiewala to a capella p. Celińska - oj nie była to satyra. To była przejmująca skarga na życiie starej, przegranej kobiety, siedzącej "na przyzbie" na stołeczku. Pięknie zinterpretowane. Zaskakująco.
-
2011/04/01 12:15:04
Witaj, Stan! żałuję, że nie mogłam tego obejrzeć na żywo. Stanisława Celińska jest świetną aktorką, człowiekiem o ogromnej wrażliwości. Dobrze, że się pozbierała zyciowo..
Poszukam jej interpretacji w necie, może już są jakieś nagrania.
Dziękuję za komentarz!:)
-
Gość: , 77-253-103-67.adsl.inetia.pl
2011/07/06 21:01:10
co to znaczy w tym tekście mógłby to ktoś dokładniej zinterpretować ??

W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ja cała, w domysłach i mgle...
I tych dwoje nad dwiema,
Co też są, lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte
Wnet zakryte, i w dół,
Jakby tam właśnie były
I błękitem pieściły,
Jedno tę, drugie tę, pół na pół.
-
2011/07/06 21:15:23
Trzeba po prostu uruchomić wyobraźnię
-
2011/07/06 22:10:54
Gościu, witaj:) Może zacznijmy od tego, że tekst wyśpiewany przez Ewę Demarczyk był przerobiony z oryginału Kwiatów polskich Tuwima. Poniżej oryginał:
Julian Tuwim - Kwiaty polskie (fragm.)

Ja - wódkę za wódką w bufecie...
Oczami po sali drewnianej -
I serce mi wali.
Pijany.
(Czy pamiętasz?)
orkiestra
powoli
opada
przycicha
powiada,
że zaraz
(Czy pamiętasz, jak z tobą... ?)
już znalazł
mój wzrok twoje oczy,
już idę -
po drodze
zamroczy -
już zaraz
za chwilę...
(Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem ?...)
podchodzę
na palcach
i naraz
nad głową
grzmotnęło do walca
i porywam - na życie i śmierć - do tańca.
Grande Valse Brillante
Czy pamiętasz, jak z tobą tańczyłem walca,
Panno, madonno, legendo tych lat?
Czy pamiętasz, jak ruszył świat do tańca,
Świat, co w ramiona mi wpadł?
Wylękniony bluźnierca,
Dotulałem do serca
W utajeniu kwitnące, te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
Jak ty cała, w domysłach i mgle.
I tych dwoje nad dwiema,
Co też są, lecz ich nie ma,
Bo rzęsami zakryte i w dół,
jakby tam właśnie były
I błękitem pieściły,
jedno tę, drugie tę, pół na pół.
Rośnie grom i strun, i trąb,
Rośnie krąg i zachwyt rąk,
Coraz więcej kibici
Chciwe ramię ochwyci,
Świętokradczo napełza
Drżąca ręka na pąk
drżący,
Huczą słońca grzmiących trąb,
Kołujący rośnie krąg,
Pędzi zawrót
kolisty
Po elipsie
falistej,
Jednomętnym rozpływem wiruje jak bąk.

(...)

Gdy przez sufit przetaczam
Nosem gwiazdy zahaczam,
Gdy po ziemi młynkuję,
To udaję siłacza.
Wątłe mięśnie naprężam,
Pierś cherlawi wytężam,
Będziesz miała atletę
I huzara za męża.

Wniebowziętym bełkotem
O zabawie coś plotę,
Będziesz miała za męża
Skończonego idiotę,
Słuchasz, chłodna i obca,
Cudo-hłopca, co hopsa,
Żebyś miała za męty
Wytwornego światowca.

A tu noga ugrzęzła.
Drzazga w dziurze uwięzła,
Bo ma dziurę w podeszwie
Twój pretendent na męża.
Ale szarpnę się, wyrwę -
I jut wolny, odeszło,
I walcuję, szurając
Odwiniętą podeszwą.

Z jakąś gracją diabelską,
Czardaszowo-węgierską,
Czarcie kręgi zataczam
Tą przeklętą podeszwą,
Trzęsę tyłkiem łatanym
I na pysku mam łatę,
Sześć kopiejek w kieszeni
I nic więcej poza tem.

Palce lewej mej dłoni,
Dziarsko w bok odrzuconej,
Między palce twe wchodzą
I znajdują pierścionek,
Zaciskają się kleszcze
Choć krzyknęłaś, to jeszcze!
Niech cię boli, ty podła,
To kółeczko złowieszcze.

Ja ci inny dam pierścień:
ja ci moim nieszczęściem
Śliczną szyjkę owinę
Jeszcze przed tym zamęściem,
Mściwą pętlą zacisnę
Tę łabędzią, tę wonną,
Będziesz tańczyć na stryczku,
Wiarołomna Madonno

/..../

I teraz, gdy już przebrnąłeś/łaś przez oryginał, być może łatwiej Ci będzie zrozumieć całość.
Dla mnie to opis tańca z ukochaną. To opis, jak spełniło się największe marzenie zakochanego mężczyzny, można powiedzieć, że to jak "zobaczyć Neapol i umrzeć". Tuwim opisuje też reakcję kobiety, która jest nieco zawstydzona, zmieszana, być może nie oczekiwała, że spotka ją takie uczucie, wiersz to jakby obraz rodzącego się uczucia tych dwojga. Tak to widzę..;)
Pozdrawiam:)
-
2011/07/06 22:11:21
Szczepciu, dzięki...:))
-
Gość: , 77-253-103-67.adsl.inetia.pl
2011/07/06 22:58:56
To co ty tłumaczysz to rozumiem mówisz ogólnie. Ale mi chodzi konkretnie o ten kawałek tekstu, moim zdaniem jest to lekka erotyka (mowa o piersiach)

Wylękniony bluźnierca,
Dotulałeś do serca
W utajeniu kwitnące te dwie,
Unoszone gorąco,
Unisono dyszące,
-
2011/07/06 23:46:26
Oczywiście, że jest to erotyczne, ubrane w poetycką metaforę. A to jakie każdy znajduje odniesienia jest już sprawą indywidualną. Dla jednego: jednoznaczne, dla kogoś innego bardziej subtelne.
-
2011/07/06 23:58:42
Zgadzam się z Panami!:) Ale czyz poeta powinien mówić wprost? nie wydaje mi się... Dlatego kołysze słowami, ucieka znaczeniami po to, by wzmóc ciekawość odbiorcy. I zostawić domyślanie się znaczenia w przepastnej wyobraźni.. Dla mnie też jest to bardzo erotyczna scena, ale przepięknie i subtelnie opisana przez Tuwima.

Mały jeż na wózku inwalidzkim The HOBBIT