Myślałam, że nie dożyję powrotu cenzury, ale okazuje się, że ona wraca i to w bardzo niebezpiecznej formie. Jesteśmy zaskoczeni ustawą i przede wszystkim brakiem konsultacji, bo mimo, ze miały być jawne, bo (podobno) od 2009 roku Ważni Politycy "naciskali", by była jawnosć konsultacji, to jednak onej się nie doczekalismy...
Za to za pięć dwunasta jesteśmy zaskakiwani ustawą, która jest rewolucją dla naszego internetowego życia, jak zawsze wpadniemy na głęboką wodę, kto się uratuje, to ok, a kto utopi, trudno..
Myślałam o tym moim maciupeńkim miejscu w necie, czy bardzo zagrażam światu? Czy publikując tu utwory z YT nie narażę kogoś na potworne straty?? Spadną komuś tantiemy?? Jeśli na YT jest to legalne, to i na moim blogu też jest, w końcu to ta sama przestrzeń internetowa! A wiersze? Zdjęcia? Czy wszystkich nas pozamykają i będziemy w jednej celi? By temu zapobiec, może lepiej zamknąć blog, albo zastrzec?
Kilka dni temu wspominałam czasy, gdy dostawaliśmy ocenzurowane listy z powycinanymi fragmentami! Nie poskreślane, ale właśnie powycinane! Tak cenzurowano listy mojego starszego brata, gdy pisał z wojska do rodziny. Każdy list był otwierany, czytany, akceptowany lub nie. Naruszano własność prywatną. Jeśli ACTA przejdzie, wówczas tak, jak kiedyś listy, będą też kontrolowane pakiety danych, które przesyłamy, czy odbieramy. Co z naszą prywatnością?? Wydaje mi się, że w świecie współczesnym jest niewłaściwa dystrybucja środków. Tam, gdzie to potrzebne ze społecznego punktu widzenia, tam nie zawsze trafia odpowiednia ilość nakładów, natomiast wszelkie skupienie energii i finansów jest tam, gdzie interes mają okreslone grupy biznesu i władzy.
Dziwny ten 2012 rok..
Smutne, że w myśl starego powiedzenia "biednemu zawsze wiatr w oczy", a bogatemu "nawet byk się ocieli". (poniosę karę za te cytaty??)
Z natury nie panikuję, zatem i teraz spokojnie czekam na rozwój wypadków, bo wciąż mam nadzieję, że jeszcze jest sprawiedliwość na tym świecie... :)
Edit 28.01.2012
http://www.wykop.pl/zbieramypodpisy/